Kenia

Wakacje w Kenii

Otwarcie się Kenii na Zachód doprowadziło do upadku tradycyjnej kultury. Dziś jedynie w bardziej odludnych rejonach można jeszcze zobaczyć tradycyjne tańce i posłuchać muzyki na bębnach nie granej specjalnie dla turystów, w celach zarobkowych. Wystarczy jednak trochę cierpliwości i odwagi, by wcześniej czy później doświadczyć czegoś naprawdę autentycznego, najczęściej przez przypadek lub nawiązawszy bardziej zażyłą znajomość z tubylcami.

Muzyka (często niemiłosiernie głośna) rozbrzmiewa w Kenii głównie na ulicach i w autobusach. Na żywo gra się ją właściwie tylko w Nairobi, ośrodkach wypoczynkowych na wybrzeżu i kilku porozrzucanych po całym kraju dyskotekach i "wiejskich klubach". Rdzenna muzyka kenijska zdaje się przegrywać w konkurencji z gatunkami z importu: brytyjskim i amerykańskim soulem i jazz-funkiem, reggae (zwłaszcza w wykonaniu ubóstwianego Boba Marleya) i niezwykle żywą muzyką zairską, dominującą w radiu KBC.

Do ożywienia w sporcie kenijskim przyczyniły się bardzo rozreklamowane, choć finansowo katastrofalne, Igrzyska Panafrykańskie w 1987 r. Kenia może się poszczycić wieloma sukcesami olimpijskimi, jej lekkoatleci regularnie sięgają po najwyższe trofea sportowe i stanowią afrykańską czołówkę, zaś biegacze długodystansowi uchodzą za najlepszych na świecie.

Jedyną stałą imprezą w Kenii, której poświęca się sporo uwagi poza granicami tego kraju, jest wielkanocny Rajd Safari (Safari Rally). Gazety kenijskie już od początku każdego nowego roku epatują czytelników entuzjastycznymi artykułami o "najtrudniejszym rajdzie na świecie", startujących w nim zespołach i kierowcach oraz kosztach przygotowań. Większość uczestników pochodzi z Azji i Europy.